poniedziałek, 4 września 2017

Luźny wpis

Jesteśmy już dwa tygodnie w Polsce i choć przypuszczałam, że początkowo będę bardzo tęsknić za Anglią, nie odczuwam tej tęsknoty. Poczułam wakacje! Tak - wiem, że się właśnie skończyły, ale ja cieszę się tym, że jestem w Polsce i początek września nie zadział na tę radość negatywnie.  Po długich dniach pakowania i przygotowania do przeprowadzki, odnoszę wrażenie, że mniej czasu spędzałam z dzieciakami – teraz chcę to jakoś nadrobić. 


źródło


Urządzanie mieszkanka w toku. Przyznam, że dopiero wymiana zasłon pokazała w końcu znaczną zmianę. Mamy w wynajmowanym eM bardzo wyraziste kolory ścian. Jest nieco pstrokato. Jest fiolet, zieleń, mocny żółty, boazeria w przedpokoju i jeden czerwony pokój. Na podłogach linoleum, pod nim jest prawdopodobnie inne  linoleum, ale podłoga jest nierówna i skrzypi… Czyżby ukrywały się tam jeszcze piękne stare deski? Kołyska Dawidka stoi w takim miejscu, że ledwo kołysze się przy krzywiznach, a córka budzi się kiedy wykradamy się z pokoju podczas jej usypiania. Mimo to ta skrzypiąca podłoga jest całkiem fajna. W końcu to nie mieszkanie od dewelopera :) 


Myślałam, że największym minusem będą kolory ścian w mocnych kolorach, ale najmniej podoba mi się ilość niepotrzebnych mebli jakie mamy. Mieszkanie było umeblowane, a my wpakowaliśmy się tutaj jeszcze ze swoimi. Nie wszystkimi oczywiście, ale mimo to mieszkanie jest przepełnione meblami, a mi i tak brakuje miejsca, by dobrze wyeksponować książki czy inne przedmioty na pokaz. Kombinuje wiec nad dodatkową szafką do salonu, a że miejsca na nią brak, będzie stała gdzieś w rogu za sofą… No trudno. Myślę, że jakaś roślinka doda temu uroku ;)


Wakacje przeminęły bardzo szybko. Dawidek urodził się w drugiej połowie czerwca, więc rozpoczęły się już dobrą dawką roboty. Potem doszło dodatkowo pakowanie i przygotowywanie do przeprowadzki, a po sierpniowej przeprowadzce w organizowanie i ogarnianie w Polsce przede wszystkim potrzebnych dokumentów. Właśnie to zajęło nam najwięcej czasu – chodzenie po urzędach, odsyłanie do innego urzędu, po inny wniosek o wiosek… Wiecie co mam na myśli? A zaczęło się od potrzeby zaszczepienia synka.


źródło
  

Ale teraz, kiedy większość już gotowa i wszystko się nieco uspokoiło, chcę spowolnić i cieszyć się spokojem, radością z dziećmi i z mężem, bliskością rodziny i przyjaciół. A także pogodą. Te osoby, które regularnie mnie czytują, może pamiętają, że ja angielką pogodę bardzo pokochałam, a teraz mam obawy przed tą polską. Na razie jest w porządku, choć sauna w samochodzie w upalne dni jest bardzo nieznośna. Oswoję się i przyzwyczaję, a także nauczę jak się ubierać, bo zdarza mi się nie trafić grubością sweterka w temperaturę na zewnątrz.



A jak Wam zleciały wakacje? 
A może wciąż trwają?

 
Pozdrawiam,
Patrycja



P.S. Zapraszam do polubienia mojej strony na facebooku tutaj


16 komentarzy:

  1. U mnie duży chaos ... remont praca praca remont :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie że już jesteś w Pl. I przeprowadzkę za sobą. Teraz tylko wpasowac nową przestrzeń do siebie i będzie git.
    Ciekawa jestem jak to wszystko będzie wyglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa haha, nie wiem czy się pochwale, tak jak pisałam jesteśmy zagraceni ilością mebli ;)

      Usuń
  3. Wcale Ci się nie dziwię, że poczułaś wakacje;)Fajnie,że już jesteście na polskiej ziemi;)Ja w tym roku wakacji jakoś nie poczułam. Wiadomo z jakich względów. W każdym razie czas dla mnie upływa jak oszalały. Jedynie na patologii ciąży te bite 4 tyg. wlokły się jak flaki z olejem i miałam pobytu tam serdecznie dosyć. W kwietniu padał śnieg, więc do szpitala pojechałam w kozakach a wróciłam w drugiej połowie maja w japonkach bo było upalnie. Sąsiad się śmiał,że dwie pory roku przekoczowałam w szpitalu. Apotem wiadomo -organizacja życia na nowo;)Mam nadzieję, że teraz się trochę uspokoi, czego i Wam kochani życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No faktycznie dwie pory roku przeskoczyłaś :) mam nadzieję, że u Was z Jagódką coraz lepiej :) Bo u nas zauważam poprawę, tylko nie wiem czy mówić o tym już głośno, żeby nie zapeszać ;)

      Usuń
  4. This year no holiday for me, I am studying

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studying is also good time, but you will know it in future ;)

      Usuń
  5. Witajcie w Polsce:) Mam nadzieję, że się tu odnajdziecie i nigdy nie pożałujesz decyzji o powrocie. Ja należę od tych szczęściarzy, którzy nie żałują i wszystkich zachęcam do powrotu do naszego pięknego kraju:)Ale angielskiej pogody nam tu nie przywoź! Brr gdzie to nasze piękne lato?:)
    Wakacjujcie (to takie moje nowe polskie słowo:), odpoczywajcie i cieszcie się nową rzeczywistością. Powodzenia na nowych śmieciach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Ja jestem dobrej myśli co do Polski, mam nadzieję, ze mój mąż się szybko oswoi :)

      Usuń
  6. No to super, że udało Wam się ogarnąć wszystko i zawitaliście na polskiej ziemi. My już po wakacjach, pogoda nas rozpieszczała :) Teraz czekam na piękną złotą jesień bez mżawki i niskiej temperatury.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Super sprawa że już jesteście w Rzeczypospolitej Polskiej ! Wszędzie dobrze ale nie ma jak w domu ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To super że jesteście już w Polsce i ze przeprowadzka za wami ! Życzę powodzenia w urządzaniu mieszkania i czekam na relację na blogu :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Coś jeszcze z pewnością napiszę. Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Bardzo fajne kolorowe wnętrze niby taki luźny wpis a jednak inspiracji co niemiara ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...