poniedziałek, 7 grudnia 2015

Nie nadążam

Czyżby znów nastało lenistwo? Niee to już raczej trzeciotrymestrowe zmęczenie.
Chociaż wciąż czuję się raczej dobrze (nie powinnam narzekać) to mam jakoś sporo na głowie...
Przyszła już paczka z Polski, więc raczej wszystko mam przy sobie. Zaczynam prać, prasować, układać, przekładać... strasznie tego dużo. A tutaj także święta zbliżają się wielkimi krokami, więc i też planuje, chodzę po sklepach, oglądam, przeglądam i kombinuję :D  Od dzisiaj już nie pracuję, więc może w końcu będę miała więcej czasu na to wszystko. Dodatkowo jakieś ćwiczenia, spacer, czytanie książki i odpoczynek... Myślę też spędzić więcej czasu z mężem, bo później to już raczej różnie będzie kiedy pojawi się to wyczekiwane maleństwo.
Mam nadzieję, że do niedzieli wszystko ogarnę wraz z choinką. Postanowiliśmy już w następny weekend ją ubrać, bo nie wiadomo jak długo się nią nacieszymy. Co prawda spodziewam się urodzić raczej po terminie niż przed, ale nigdy nie wiadomo.
Wstępnie planowałam choinkę w kolorach białym i złotym, ale okazało się, że ciężko znaleźć białe bombki pomijając srebrne... Pomyślałam też tymczasowo o delikatnym różu lub o brązach lub tylko o białych... Ostatecznie zamówiłam jakieś przez internet. Znając życie to zaś coś źle dobrałam :D

A wy kiedy ubieracie choinkę?
Bawicie się w kolory czy raczej ubieracie ją w jakimś stylu?















Pozdrawiam,
Patrycja

4 komentarze:

  1. Białe dodatki na choince są świetne :) Ja mam niebieskie- kiedyś miałam niebieski pokój. Jeszcze u rodziców. Ale w tym roku mam postanowienie - po świetach ruszyć na wyprzedaże i zmienić wszytskie świąteczne dodatki - może na białe... kto wie :) A u Ciebie jaki kolor dominuje? decyzja już jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś przyszły mi już bombki. białe/perłowe i złotawe.Oprócz tego mam jeszcze inne dodatki... każdy z innej parafii. Jutro albo pojutrze pojedziemy po choinkę - zobaczymy co mi z tego wszystkiego wyjdzie :D

      Usuń
  2. We wszystkim wyznaję zasadę less is more, dlatego uwielbiam prawie gołe choinki. Gdzieniegdzie bomba, sporo światełek i może jakiś łańcuch ;) Za to nigdy w moim domu nie będzie sztucznej choinki. To właśnie zapach tego drzewka wprowadza mnie w świąteczny klimat. Choinkę strony pod koniec przyszłego tygodnia. Już się nie mogę doczekać! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie takich "prawie gołych" choinek nigdy nie było, ale podoba mi się w nich to, że mają na sobie tak niewiele przedmiotów a zawsze są śliczne! :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...