środa, 16 grudnia 2015

Moja pierwsza choinka

No i my już mamy! Pierwszą prawdziwą naszą choinkę. Bombki kupowałam już od listopada... pojedyncze sztuki lub pakowane po dwie lub trzy. Były troszkę droższe, ale nie odczułam tego tak bardzo jakbym miała kupić wszystko za jednym razem.
A kupno żywego drzewka zostało na ostatni moment...

W moim rodzinnym domu choinkę ubiera się na wigilię, a najczęściej dzień przed. I tak też jakoś planowałam, tylko, że ten plan nie był do końca przemyślany. Ostatecznie stwierdziłam, że jeżeli termin porodu jest w pierwszej połowie stycznia to może lepiej będzie tą choinkę "rozebrać" odpowiednio wcześniej, aby nie mieć potem dodatkowego zajęcia kiedy Perełka będzie już z nami.
Więc, żeby nacieszyć się tą choinką to zdecydowaliśmy się na zeszły weekend.

W sklepach żywe drzewka były już dostępne chyba w połowie listopada, a np. w Tesco z dwa tygodnie temu już nie było żadnych drzewek... (oprócz sztucznych). Nie  wpadłam na to, że już nie będą dokładane... Mogłam zauważyć po dekoracjach świątecznych, które z czasem znikały i już nikt nie dokładał ich na półki...  Dlaczego się nie domyśliłam, że z drzewkami będzie podobnie?

W sobotę z rana pojechaliśmy standardowo do Tesco po zakupy spożywcze. Drzewek tam nie było, ale w poprzednim tygodniu były tanie małe drzewka w Aldi, więc po obiedzie podjechaliśmy tam pod sklep i....
Już nie było ani jednej tej choinki!
Były co prawda większe, ale na pniu, a nie mamy i w sklepie też nie mogliśmy znaleźć takich specjalnych stojaków/uchwytów na drzewka.
Sprawdziliśmy jeszcze w Sainsburym - też nic,
i w Jysk - ale tam tylko sztuczne...
Zadzwoniłam do koleżanki spytać, gdzie robiła dziś zakupy i czy stały tam drzewka. Powiedziała, że widziała w dużej Asdzie. No to my sruu do tej Asdy, a tam ostatnie 3 w doniczkach! Z czego jedna już była upolowana przez jakąś parę, więc ostatnie dwie - haha!
Były też jeszcze większe, ale na pniu i były też stojaki (drzewko z 20funtów i stojak 20funtów po przecenach).
Nasza też już była w promocji z 20 zniżona na 15 :)


Na zdjęciach znajomych (nie tylko z Polski) wrzuconych na facebooka widzę, że choinka u nich już stoi od jakiegoś czasu.
Tak dziś już myślę, że za rok trzeba będzie pomyśleć o drzewku znacznie wcześniej :D




Przyznam się, że choinkę w życiu ubierałam tylko raz i to było jakieś 4 lata temu. Mama była wtedy w Niemczech w pracy i wracała właśnie na święta, więc choinkę ubierałam razem z tatą. Było to strasznie miłe i fajne przeżycie :) A wcześniej i teraz tylko właśnie mama ubiera drzewko. Chyba kojarzę jak jeszcze jako małe dziecko podawałam jej z pudełek bombki, ale to ona je idealnie wieszała. Teraz też mąż nie chciał mi pomagać, bo mówi, że je tak dokładnie okręcam i staram się dopasować, że on pewnie zrobi coś nie tak. Smutne to, ale pewnie chciał się wymigać i pooglądać telewizję. Chciałabym ubierać choinkę wspólnie, a na pewno już z dziećmi, bo święta to okres, który się często wspomina - i ważne, aby to były bardzo miłe wspomnienia!

Ja pamiętam jak spędzaliśmy wigilię zawsze u babci. A tam stała taka wysoka pod sufit, mega kolorowa choinka z przeróżnymi prl-owskimi bombkami. Pewnie babcia do dziś ma taką samą.
Mama i ciocie miały już bardziej wtedy na czasie drzewka, sztuczne z różnymi wielkościowo bombkami przeważnie w dwóch kolorach, choinki zdobione grubymi łańcuchami i chyba jednokolorowymi migocącymi lampkami.
Teraz rodzice już zawsze mają żywe drzewko. Nie pod sufit i udekorowane oprócz bombkami także czerwonymi jabłuszkami, prezencikami, kokardkami i nawet cukierkami :)
Uwielbiam mamy choinkę - jest dla mnie inspiracją, ale chcę nauczyć się tworzyć "swoją" :)
Brak jej czapeczki i szalika (czytaj: gwiazdy i łańcuchów), ale to nic - jestem z niej zadowolona, a zawsze będę mogła dokupić jak mi się coś spodoba w sklepie.


 
aniołki, które w prezencie dla gości dostaliśmy na weselu brata 

drewniane serduszka - prezenty dla gości z mojego wesela

drewniane aniołki - prezenty dla gości z mojego wesela 

 drewniany renifer - prezent dla gości z mojego wesela
szyszki i głóg - znalezione w Wilko 
brokatowa śnieżka - znaleziona w Tesco

  
 renifer - znaleziony w Sansbury's 
szklane złote bombki - znalezione na E-bay

drewniane gwiazdki - znalezione w Wilko 
lampki świeczki kupiłam na E-bay

szklane bombki znalezione w TK Maxx
metalowe gwiazdki - znalezione w Wilko

szklane aniołki znalezione w TK Maxx

szklane serca znalezione w Poundland

 plastikowe sople znalezione na E-bay 
szklane bombki znalezione na E-bay
plastikowe szyszki znalezione w Poundland




A jak Wasze drzewka? 
Zdobyte z przygodami?
Czy jeszcze czekają w sklepach?
A może preferujecie sztuczne choinki?

Pozdrawiam,
Patrycja

6 komentarzy:

  1. Pieknie ubrana choinka :) Ozdoby białe są moimi faworytami - ja mam niebieskie i dlatego wzdycham nad białymi - ale, ale wyprzedaże w tym roku - czekajcie na mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najchętniej by się co roku coś zmieniało :D Ja pewnie za rok pomyśle aby dodać jakiś kolor właśnie :)

      Usuń
    2. W tym roku spodobał mi się taki ciemny turkus / ciemny morski... barwy zorzy polarnej. Albo biało-czarno(-złota) choinka... (wiem czarny to nie kolor :D)

      Usuń
  2. Śliczna, u nas żywej choinki nigdy nie było na święta, za to co 5 lat kupujemy nową sztuczną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj raz mieć prawdziwą :) u nas też zawsze była sztuczna, a od "pierwszego razu" juz co roku żywa :) Drzewko potrafi naprawdę ładnie pachnieć w domu. Ja nie wiem gdzie tą sztuczną bym trzymała cały rok :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...