sobota, 21 stycznia 2017

Kontrolowanie własnych wydatków - arkusz kalkulacyjny

Czy starasz się pilnować swoich wydatków? Pilnować na co właściwie wydajesz pieniądze? Czy nie przeginasz z przedmiotami "przyda się na zaś". Czy wiesz, które miesiące są dla Ciebie tymi gorszymi, a które lepszymi? Czy Twoje wydatki przekraczają dochody lub czy tego miesiąca zaoszczędziłaś tyle co poprzedniego? Mi się zawsze wydawało, że nic mi nie zagraża, że z wszystkim sobie radzę i że umiem oszczędzać pieniądze. Wariant kontrolowania własnych wydatków pokazał mi jednak, że moje przypuszczania nie zawsze są trafne. Teraz mam czarno na białym na co i ile wydaję oraz ile tracę lub zarabiam pieniędzy. Kontrolowanie własnych wydatków polecam wykonać choćby przez okres kilku miesięcy, by się przekonać, czy aby na pewno dobrze sobie radzimy w osobistych funduszach. W dzisiejszym poście znajdziecie arkusz kalkulacyjny, który Wam pozwoli się przypilnować.



piątek, 13 stycznia 2017

Minimalizm i styl życia

Minimalizm kojarzył mi się jedynie ze stylizacjami wnętrzarskimi. Miałam swój etap w życiu, że  mi się to podobało. Skromne, nowoczesne, ale i podsyłające zapytanie: "gdzie są trzymane te wszystkie przedmioty, które znajdują się w domostwie?" 

Ubiegłego roku przeczytałam książkę "Magia sprzątania" Marie Kondo, którą z resztą polecałam w tamtym miesiącu tutaj. Chyba musiałabym wyjaśnić, dlaczego w ogóle po nią sięgnęłam... dziś ciężko odpowiedzieć, ale wydaje mi się, że tylko dlatego, że choć staram się uporządkowywać swoje przedmioty, być zorganizowaną osobą, to żyję w powracającym notorycznie bałaganie, dodatkowo nie raz, coś się gdzieś zawieruszy, diabeł ogonem przykryje wtedy, gdy dana rzecz jest potrzebna.

Przyznam, że  z tej książki wyniosłam sporo więcej!
Minimalizm to nie tylko styl we wnętrzach, nie tylko porządek, ale i styl życia!


sobota, 7 stycznia 2017

Domowa impreza urodzinowa córki

Minął rok odkąd jestem mamą. Cieszyłam się każdym dniem, ale mimo wszystko po upływie czasu, muszę przyznać, że ten rok był wyjątkowo krótki. Ale nie rozpamiętując, nadal będzę się cieszyć każdym kolejnym nadchodzącym dniem. Rozpamiętam jedynie naszą wczorajszą imprezkę pokazując dekoracje i przygotowania do roczkowej imprezy urodzinowej naszej córki Alinki.




niedziela, 1 stycznia 2017


Odpoczywamy sobie... a raczej biegamy i jeździmy, aby móc się z wszystkimi spotkać i zobaczyć. Wytchnienia nie ma. Tak to jest jak się żyje na imigracji, urlop w Polsce to wtedy nie urlop. Choć nie narzekam, bo czas spędzam bardzo miło!

Jak Wasze sylwestrowe zabawy? 
Mam nadzieję, że było tak jak planowaliście, u mnie na spokojnie i może taki będzie właśnie kolejny rok?
Wam życzę w 2017 osiągania sukcesów, spełniania marzeń i radości każdego dnia! 



czwartek, 15 grudnia 2016

Uśmiech "nic nie kosztuje, ale wiele daje"

Mam przerwę. Trochę pisze posty, ale mało grudniowe, raczej z myślą o kolejnym roku, a tu trzeba coś napisać teraz... Myślałam, że przyjdzie czas by wrzucić świąteczne dekoracje, ale... nadal ich nie mam. Świąteczny nastrój dopadł mnie już w listopadzie i już od tamtego czasu wciąż coś szykuję... i jak na razie udało mi się jedynie ściągnąć pudło ze świątecznymi przedmiotami z szafy. 
No tak, wiem, że każdy ma tyle samo godzin w ciągu dnia, więc nie jestem usprawiedliwiona. Nie będę zrzucała wszystkiego na choroby, córkę czy na pracę. Pomaleńku wykańczam skreśleniami listę prezentów dla wszystkich i nie umiem się doczekać lotu do Polski. Zamierzam spakować walizki i zrobić w końcu jakieś ciasto :)

Tymczasem moje inspiracje na dekoracje świąteczne możecie podejrzeć na moim pintereście: Tutaj.

A ja żeby nie pisać o niczym, życzę Wam mile spędzonego czasu już tego przed świętami, żeby ta bożonarodzeniowa nagonka nie wprawiała Was w złości, irytacje i rozdrażnienia. Traktujcie grudniowe dni z przyjemnością, nawet jeśli są mroźne lub deszczowe. Życzę Wam tyle czasu, by podczas grudniowej bieganiny mieć jeszcze czas, oprócz pracy, na rodzinę i przyjaciół, a także dla siebie, czas na relaks i odpoczynek, na własne hobby. Życzę Wam uśmiechu każdego dnia! 
A w wigilijny wieczór i w Boże Narodzenie, oprócz pysznego jedzenia i pięknych prezentów, przede wszystkim spokoju i radości, abyście ten piękny magiczny czas mogli spędzić wśród tych, których kochacie.



"WARTOŚĆ UŚMIECHU 
W ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA

Nic nie kosztuje, ale wiele daje.
Wzbogaca tych, którzy go otrzymują, nie zubożając tych, którzy go dają.
Trwa tylko przez chwile, a pamięta się go czasem przez całe życie.
Nikt nie jest na tyle bogaty, by mógł bez niego żyć, i nikt nie jest tak biedny, by nie móc sobie nań pozwolić.
Przynosi szczęście do domu, decyduje o powodzeniach w interesach i jest hasłem dla przyjaciół.
Jest odpoczynkiem zmęczonych, światłem zniechęconych, słońcem smutnych i najlepszym, danym przez Naturę, środkiem na kłopoty.
Jednak nie można go kupić, wyżebrać, pożyczyć ani ukraść, ponieważ dla nikogo nie stanowi żadnej wartości, dopóki się go nie podaruje.
I jeśli okaże się, że w gorączce przedświątecznych zakupów nasi sprzedawcy będą zbyt zmęczeni, aby obdarzyć was uśmiechem, czy możemy prosić, abyście podarowali im swój?
Nikt bowiem, nie potrzebuje śmiać się tak bardzo jak ci, którym nie zostało już nic do dania!"

Tekst zapożyczony z: "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" Dale Carnegie.

 
Wesołych Świąt!
Patrycja



Może na świąteczne życzenia zbyt wcześnie, ale nie wiem kiedy uda mi się coś napisać.
Postaram się już za tydzień.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Czy zrealizowałam postanowienia na 2016 i kilka ciekawych książek

Nie wiem czy nie za wcześnie na taki post, ale i tak już nic więcej w tym roku nie jestem w stanie zrobić. Rok temu na ostatni moment, wyznaczyłam sobie trzy postanowienia noworoczne. Jedno dość odważniejsze, jedno związane powiedzmy, że z hobby, a trzecie to zadanie, które powinnam wykonywać z reszta każdego dnia. Zazwyczaj nie wyznaczałam sobie postanowień noworocznych, ale w zeszłym roku postanowiłam spróbować czy ma to jakiś sens. Czy ma? Oczywiście, że tak. Dodatkowo zrobiłam o tym, krótki wpis i to mnie też motywowało. Czy udało mi się zrealizować moje trzy punkty?


poniedziałek, 28 listopada 2016

Kuchnia od frontu czy od tyłu?

W związku z moim ostatnim tematem o tym, jak to zamarzył mi się dom, przejrzałam  kilka... (kilkadziesiąt!) projektów gotowych domów do kupienia. Nieźle się w to wkręciłam, co nie? Na szczęście projekty są bardzo różnorodne i jest w czym wybierać. Zauważyłam jednak jedną znaczącą różnicę. W projektach domów polskich kuchnia jest najczęściej od frontu, w angielskich od frontu niemal zawsze jest salon. Skąd ta odwrotność?

środa, 23 listopada 2016

Zamarzył mi się dom...

Tak - dom, choć od kilku już, a może kilkunastu lat mówię, że ja to jestem blokowa dziąszka i dom nie jest dla mnie. Jednak po latach powróciły marzenia o własnym gospodarstwie z ogródkiem - może i z podwojoną siłą.

Dodaj napis

czwartek, 17 listopada 2016

niedziela, 13 listopada 2016

Jak odnaleźć swój własny styl


Przegadasz czasem inspiracje wnętrzarskie w internecie i podoba Ci się jakiś konkretny styl? Ale kiedy odwiedzasz przyjaciółkę, całkowicie inne oblicze jej wnętrza także wpada Ci w oko? Wchodzisz do sklepu, a wynosisz z niego przedmioty w jeszcze innym gatunku? Jeśli masz trudności z tym jak podążać w tym samym kierunku urządzając swoje wnętrze - zapraszam.

źródło